Caramel Sun

The secret life of a female photographer
Życie

Moje sweet 30

Styczeń 24, 2016
Co się zmienia po trzydziestce | Caramel Sun

Stało się. Dzień, którego bałam się odkąd skończyłam dwadzieścia lat. Już nie mogę mówić o sobie „dwudziestoparolatka”. Przekroczyłam magiczną granicę. I wiecie co?

Nic się nie stało.

Nadal jestem sobą. Nadal jestem Natalią.

Oprócz jednej rzeczy.

W dniu moich urodzin obudziłam się z rozrywającym bólem ucha. Pojechaliśmy na ostry dyżur do szpitala. Okazało się, że mam ostre zapalenie ucha. Dostałam antybiotyk i odesłano mnie do domu.

Wieczorem grupka najbliższych znajomych z Barcelony zorganizowała dla mnie małe przyjęcie w domu mojej przyjaciółki. Były prezenty, było ciasto, wino i dużo pozytywnych emocji. Od kilku dni nastawiałam się na to, chciałam ze wszystkimi się nagadać.

Tego wieczora prawie się nie odzywałam. Przez cały wieczór popijałam ciepłą wodę z cytryną, modląc się o to, żeby promieniujący na pół twarzy ból ustąpił. Pierwsza też opuściłam własną imprezę.

Gdybym miała dwadzieścia czy dwadzieścia pięć lat, użalałabym się nad sobą. Przeklinałabym świat i mojego pecha. Czułabym się winna.

Żadnego drinka, imprezowania z prawdziwego zdarzenia, a nawet rozmowy – co to za urodziny?

Ale tym razem… to nie miało żadnego znaczenia. Otrzymałam tak wiele miłości, ciepłych słów w wiadomościach i telefonach, że nie potrzebowałam nawet wina, żeby czuć się szczęśliwą.

Nie zawsze musisz uszczęśliwić wszystkich. Czasem pozwól, aby to inni uszczęśliwili Ciebie. Zrobią to z przyjemnością, jeśli tylko im na to pozwolisz.

Prawdziwi przyjaciele i szczerzy znajomi będą Cię kochać i lubić nawet wtedy, kiedy nie jesteś w najlepszym stanie. W dzień moich trzydziestych urodzin przekonałam się o tym na własnej skórze.

Welcome to the 30s club!

Moje trzydzieste urodziny | Caramel SunFoto: Michael Ip

Obserwuj mnie na Facebooku, aby nie przeoczyć przyszłych postów!